Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 765 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

:):):):):)

sobota, 14 września 2013 15:00

Witajcie:)

Troche nie pisałam, ale musicie wybaczyć:)

Jak wiecie miałam jechać z koleżanką do mojej babci:) No i pojechałam.

Było fajnie.

 

Musze iść sie uczyć bo jutro test z historii a jeszcze z chemii powtórzyć.

JAk ja tego niecierpie.

 


Podziel się
oceń
0
1

Tyle Duszyczek tutaj było (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

co było dalej:)

czwartek, 09 kwietnia 2009 8:54

No cóż:)
Udało mi się w spokoju posprzątać:)
Potem wybrałam sie na obiecaną sesję zdjęciową samochodów:)
Zajęło mi to około godzinki:) no i pojechaliśmy do Ostródy po farby:)
Po świętach remoncik czeka:) ale ja już się doczekać nie mogę, ponieważ będę miała w końcu kolorowy pokój:)
Imprezkę przełożyłam z godziny 16 na 17 żeby móc zdążyć wrócić z Ostródy:)
W sumie w całym tym ganianiu zapomniałam że w ogóle zjadłam tylko skąpe śniadanko i że od tamtej pory nic nie jadłam. A mój brzuszek dał o sobie znać jak wróciliśmy z Ostródy.
I tu szok... ani chleba ani bułek. Brat zjadł resztę:) ale na szczęście kolega przyniósł mi dużą bułkę:) i chociaż coś przekąsiłam:)
Później przyszła moja Aniulka i zasiadłyśmy do herbatki. Za moment wpadł Tomek:) i na stół wjechał torcik:)
Każdy dostał po takim kawałku, że nie chciał już dokładki:)
Za jakieś 40 minut przyszła Dorotka z Bartkiem i dostałam kosmetyki:) wszystkie o zapachu truskawek, he he będę pachnieć jak truskaweczka:)
A gdy goście już poszli obejrzałam jak koło mojego bloku idzie procesja:) zawsze lubiłam chodzić a jak nie szłam to musiałam chociaż popatrzeć. No cóż w tym roku zostało mi oglądanie, bo nawet nie było z kim iść.
Dostałam sporo życzeń na naszej klasie:) i nawet od koleżanki  o 6.45 rano smska:)..a misio zapomniał:D hi hi nie złoszczę się na niego ale zastanawiam się kiedy sobie przypomni;)

Teraz szykuję się do wyjazdu do Olsztyna, bo mam kontrolną wizytę u ginekologa. I tutaj też był szok 2 tygodnie temu jak się zapisywałam, bo wcześniej chodziłam do kobietki. A tu szok pani nie ma. Ale mnie wtedy zamurowało. No ale płakać nie będę. Szczególnie że ten lekarz też jest w porządku, a że facet? lekarz jak lekarz.

No i trzeba kończyć powolutku, bo niedługo trzeba na autobus wychodzić, a za oknem popaduje...:(
Mam nadzieję, że jutro będzie ładnie..bo nie chce jechać w deszczu, bo to nie jest już to samo.
Pozdrawiam  gorąco i przesyłam buziaki:) Szczególnie dla mojej kochanej Cioteczki:*




Podziel się
oceń
0
0

Tyle Duszyczek tutaj było (1) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Po krótce:)

wtorek, 23 grudnia 2008 23:01
No dobrze:)
Czas od piątku zleciał nawet nie wiem kiedy. Zaraz będzie wigilia, pierwszy i drugi dzieńświąt i moje upragnione spotkanie sylwestrowe z kotkiem.
Jest już coraz lepiej i to mnie cieszy.
Sprzątanie mam z głowy, choinka ubrana. Niestety domowa nie przezemnie:D.
Ale wczoraj i dzisiaj byłam w Olsztynie w Caritasie:)
WCzoraj pomagałąm troszkę w kuchni potem nosiłam dary. Dzisiaj robiliśmy paczki dla potrzebujących no i..ubierałam choinkę:) Stroiłam też wejście na salę:) Czyli ogólnie mówiąc miałam zaganianie:) ale i dobrą zabawę. W domu nic nie gotowałam i nie piekłam:) tym zajęła się mama i pomagał tata.
Dzisiaj zdązyłam też pobawić dzidzię koleżanki, iść do spowiedzi i pogorączkować... straszne, na same święta jakieś przeziębienie... ale wolę teraz niż na sylwestra. Zaaplikowałam już sobie ibuprofen, witaminkę C i infex. Na noc jeszcze tylko gorąca woda z cytrynką i do łózka. :)
Teraz zmykam:) i miłej nocki życzę:)
Pozdrawiam i całuję Ciebie kochana cioteczko:*:*:*:*:*

Podziel się
oceń
0
2

Tyle Duszyczek tutaj było (2) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Wesołych Świąt

wtorek, 23 grudnia 2008 22:52

Gdy gwiazdki świecą na niebie,
Mikołaj leci do Ciebie
By dać Ci piękne prezenty
I przesłać uśmiech swój święty

Piękna jest radość w Święta,
Ciepłe są myśli o bliskich,
Niech pokój, miłość i szczęście
Otoczy dzisiaj nas wszystkich.

W ten wigilijny dzień zaśnieżony,
kiedy w kościele uderzą dzwony,
przyjmijcie gorące życzenia radości,
a w Nowym Roku szczęścia,
zdrowia i pomyślności!

Dzisiaj jest ten rodzaj ciszy,
Że każdy wszystko usłyszy:
I sanie w obłokach mknące,
I gwiazdy na dach spadające,
A wszędzie to ufne czekanie ?
Czekajmy - dziś cud się stanie!

Każdy już czym prędzej bieży,
by dołączyć do pasterzy.
I ja spieszę z życzeniami,
bo nie mogę być tam z Wami.
Zdrowia, szczęścia, pomyślności
i niech dobroć wśród Was gości!

Czyli jednym słowem Kochani zdrowych, wesołych i pogodnych świąt Bożego Narodzenia:) i spełnienia wszystkich marzeń:*


Podziel się
oceń
0
1

Tyle Duszyczek tutaj było (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Nowe i stare mieszkanko Jacusia:)

niedziela, 21 grudnia 2008 14:06


Tutaj wcześniej mieszkał Jacuś:), obok- dawniej akwarium na narybek, teraz mieszkają tam ślimaki:)


A to nowe mieszkanko:) z samym mieszkańcem:) jeszcze tylko roślinek nie ma, ale to już niedługo się zmieni:)


Podziel się
oceń
0
2

Tyle Duszyczek tutaj było (0) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Pozycje przy rwie kulszowej

niedziela, 21 grudnia 2008 13:53


Są to ułożenia przeciwbólowe w rwie kulszowej. Można dobrać najbardziej odpowiednią. Kliny i wałki można zastąpić poduszkami lub zwinietym kocem:) muszę przeszukać swoje zasoby naukowe i może jeszcze coś znajdę do stosowania w domu:)
Podziel się
oceń
0
2

Tyle Duszyczek tutaj było (1) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Powolutku wracamy do normalnośći

sobota, 20 grudnia 2008 16:46

No tak. Jak zwykle zaganiana nie mam czasu na chwilkę refleksji...
Ostatnie dwa tygodnie były istnym maratonem wiedzy i nauki.
Same zaliczenia. Jak nie nauka no to  na praktyki. Ale pozaliczałam też sprawdziany które mają być po świętach. W sumie zostało mi tylko zaliczenie drenażu limfatycznego ręki.

co do praktyk... no cóż opiekun nas pyta, każe się uczyć ale w sumie nie jest najgorzej.
Przez prawie cały czas jestem na akwawibronie, i raz mam zwykły masaż. Moja koleżanka w tym czasie ma zwykły masaż a potem przychodzi mnie zmienić.
Po pierwszej praktyce w poliklinice, przywiozłam do domku ośmiokątne akwarium:) Zażartowałam że im je ukradnę i pani powiedziała że mogę je wziąć:) Był nawet żwirek:)
Akwarium umyłam i sprawdziłam czy nie przecieka. Dzisiaj już stoi na stoliczku i czeka na uzupełnienie:)
Właśnie parzę kamyki, potem wlać tylko wodę i można wpuszczać mojego ulubieńca :) czarnego welonka teleskopa:)
      

W szkole niby byłam spokojna, złożyłam życzenia swojemu magistrowi od masażu:) ale po powrocie do domu myślałam, że wyjdę z siebie.
Musiałam zacząć przedświąteczne porządki i wszyscy mi przeszkadzali i zaczęłam się denerwować. Jak to się mówi jak kobiecie zbliża się okres robi się nerwowa... a do tego jak  się doda denerwowanie przez rodzinkę...Bomba zegarowa:)
Zaczęłam o 16 skończyłam przed 21. Ale to był tylko pokój brata. Dzisiaj od godziny 12 walczyłam ze swoim i rodziców pokojem.
Oczywiście już mamie coś nie pasowało... sama nie sprząta to niech mi się nie wcina.
Dopiero teraz zaczynam się uspokajać... Nienawidzę przygotowań do jakichkolwiek świąt... Brat też wkurzony wyszedł z domu. A ja musiałam kończyć.
Zaraz muszę się zabrać za akwarium... jak już skończę zamieszczę zdjęcie:)
Teraz idę odlać "zupę kamienną" :)  i wsypać je do akwarium. Wlać wodę i wyczyścić duże akwa:) potem podłączyć filtr i wsadzić roślinki:) No i Jacuś, znaczy mój welonek może przenieść się do nowego domku:)
Pozdrawiam Cię kochana cioteczko:*
Wracaj prędziutko do zdrówka:)
Potem zamieszczę 4  pozycje leżenia w rwie kulszowej:) więc możesz cioteczko sprawdzić która jest najwygodniejsza:)
Całusy dla kociąt:):*


Podziel się
oceń
0
2

Tyle Duszyczek tutaj było (1) | zaloguj się, aby dodać komentarz

wszystko wraca do normy:)

piątek, 23 maja 2008 13:58
No, to mamy piątek, a ja sama jak palec w bucie.
Brat w pracy, a Niuniuś musiał iśc dzisiaj do pracy i nadzorować ekipę, więc nie mógł przyjechać.
Oczywiście nie napisał mi tego w środę, ani nie powiedział jak było u chirurga...
Zezłościłam się tak bardzo, że nawet na drugi dzień mi nie przeszło.
Oczywiście jak dojechałam na miejsce, nie omieszkałam mu o tym wspomieć i nie dostał za karę buzi na dzień dobry.
Pojechaliśmy po szczeniaczka i na stację.
Tam oczywiście powiedział o jedno słowo za dużo, a że jako nie miałam humoru do żartów poszłam sobie i usiadłam na schodkach.
Misio chyba myślał, że ja siedzę i się śmieje, ale jak zrozumiał, że płaczę to ustał i się nie odzywał.
A jak mi przeszło, to wszystko wróciło do normy...
umówiliśmy się, że zobaczymy się w sobotę (ale przyszła)

Teraz siedzę zmęczona, bo w nocy nie spałam zbyt dobrze, gdyż najmniejszy ososek nie pozwalał mi na to.
O 3 raz tylko narobiła, to posprzątałam i potem mogłam pospać do 5 bo trzebabyło na dwór iśc.
Mała Lunka chodzi za mną krok w krok i nawet obiadu nie mogłam ugotować, bo na ręce chciała.
Teraz położyłam ją spac to mam czas, żeby ugotować makaron, bo brat zaraz wraca z pracy...
Więc zmykam:)
Pózniej dodam zdjęcie małego oseska:)
Pozdrowienia dla ciebie Cioteczko (i dla kocic też:))

Podziel się
oceń
0
2

Tyle Duszyczek tutaj było (2) | zaloguj się, aby dodać komentarz

smutno

czwartek, 17 kwietnia 2008 16:15
Jak zwykle pojawiam się po małej nieobecności.
No cóż, czasu mało...
Albo doba za krótka:)
Dzisiaj trzeci dzień spędzam w domu.
Złapałam małego bakcyla, ale już jest dobrze i jutro powrót do szkoły.
Trzy dni mieliśmy piękne i słoneczne, więc wykorzystałam okazję i porobiłam wczoraj fotki.
I do godziny 17 humorek miałam cudowny, dopóki nie dowiedziałam się, że sobotę spędze najprawdopodobniej w domu:(

Wczoraj podreptałam także z rana do lekarza i przepisał mi leki rozluźniające, gdyż mam strasznie po napinane mięśnie szyi.
Po południu przeszłam się także do poradni rehabilitacyjnej i dowiedziałam się że dopiero rejestracja na drugie półrocze będzie 2 lipca.
Zgroza.

Teraz muszę siedzieć i szukać znajomemu jakieś materiały w internecie, więc na razie uciekam i życzę miłego dnia.
POZDRAWIAM SERDECZNIE

Podziel się
oceń
0
0

Tyle Duszyczek tutaj było (2) | zaloguj się, aby dodać komentarz

Dziś są Twoje urodziny...

wtorek, 08 kwietnia 2008 22:36

No tak.
Kilka lat temu usłyszałam ta piosenkę własnie w dniu swoich urodzin.
Dzisiaj chociaż jej nie usłyszałam, dostałam trochę życzeń:)
Pierwsze od Mojego Skarbka o 3 nad ranem:)
Dokładnie o godz. 00:45 skończyłam 20 lat.
Matko jak ten czas leci.
Dostałam tort:) i szampana:) i nic więcej mi nie potrzeba jak mojego misia i bliskość przyjaciół.
Tego sobie mogę życzyć:)
Ale dość o tym:)
Powinnam powiedzieć, co działo się w czasie kiedy nie miałam czasu nic napisać.
Otóż w zeszłym tygodniu było kilka zaliczeń, więc się musiałam uczyć.
Jak poszły napiszę jak tylko się dowiem:)
Wiem tylko, że masaż pozaliczałam na oceny dobre i bardzo dobre:)
Psychologia myślę, że nie poszła najgorzej:), zastanawia mnie tylko zdrowie publiczne:)
W zeszła niedzielę ( tą sprzed tygodnia:) czyli 30 marca) pojechałam z Dorotką i moim bratem do Dzierzgonia, bo dorotka zatęskniła za Bartusiem, chociaż rano się z nim widziała:)
Farciara:)
A, że ja nie posiadam dokumentu pozwalającego wyjechać autem na ulicę ( patrz prawko:)) musiałam poprosić brata:)
Zostawiliśmy więc Dorotkę i pojechaliśmy pozwiedzać miasto.
Po około 1,5 godziny wróciliśmy po Otkę i ruszyliśmy do domku.
A w tą niedzielę wraz z mamą, Ocią i jej mamą pojechaliśmy do mojej i mojego brata koleżanki ( siostra Dorotki) w odwiedziny.
A ja przy okazji zawiozłam dla dzidziusia fotelik samochodowy:)
Wróciliśmy około 18.30.
A wczoraj byłam wraz z klasą w domu dla osób niepełnosprawnych, aby przeprowadzić na nich masaż:)
Bardzo im się podobało, mi zresztą też:)
A dzisiaj zaliczałam masaż uda:) i zaliczyłam, tylko jeszcze nie wiem co dostałam, bo spieszyło mi się na lekcje, gdyż zaliczałam praktycznie na sam koniec zajęć, gdyż kolega wcisnął mi się w kolejkę....
A na koniec zdjęcie z wycieczki do Dzierzgonia i z urodzin:)










A na sam koniec, co będę robić jutro:)
Jutro będę się "obijać" i udawać, że pilnie słucham na zajęciach:)
Tak naprawdę czeka mnie dość łatwy dzionek:)
Do tego powinnam iść do lekarza, ale to zrobi za mnie mama.
Chodzi tylko o skierowanie do ortopedy i skierowanie na rehabilitacje:)
No i na sam koniec serdecznie pozdrawiam i ściskam moją kochaną cioteczkę i jej kocięta i życzę miłej nocki:)


Podziel się
oceń
0
1

Tyle Duszyczek tutaj było (2) | zaloguj się, aby dodać komentarz

piątek, 21 lipca 2017

Tylko tyle??:):  3 848  

Odmierzacz dni:)

« lipiec »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Te które zapadły mi w pamięci

E-kartki

Filmiki

Miłość

Na poprawe humorku

Różne o zwierzakach

Wpisy do pamiętnika

Wzory tatuaży

do szkoły

gierki

na gg

rysunki na piasku

teledyski i muza

wiersze i życzenia

Śmieszne

Cała "JA"

Witajcie:)
Coś o mnie?
Urodziłam się w 1988:)
Kocham zwierzęta i dzieci...:)
No i oczywiście mojego misia:*
Od dziecka chciałam zostać weterynarzem:), ale moje plany troszkę się zmieniły:)
Lubię słuchać przeróżnej muzyki.
Jest ona wesoła gdy mam dobry humor, gdy jest mi smutno wybieram tą spokojniejszą:)
Bardzo lubię jeździć na rowerze a także konno
Cenie sobie szczerość ale przede wszystkim zaufanie i przyjaźń...
Moje hobby to zbieranie pluszaków:)
No ale dość o mnie:)

Dwa Aniołki są ze sobą już
razem
Twoje Imię:
Adoptowałam pieska o imieniu Maksiu.


Dodatki na bloga
ADOPCJE KRÓLICZKÓW Adopcje Króliczków - SPK POMÓŻ KOCIAKOM Bajdury Pleciugowate Gierka


Statystyki

Tyle Duszyczek tutaj było: 3848
Mój blogasek ma już: 4128 dni

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl